Pierwsze skojarzenia z Madrytem to zazwyczaj plac Puerta del Sol, Pałac Królewski i muzeum Prado. Stolica Hiszpanii ma jednak też inne, mniej znane oblicze i kryje sporo ciekawych miejsc, o których nie wszyscy wiedzą. Zamiast chodzić tylko po głównych atrakcjach, warto zboczyć z utartego szlaku i poznać zakątki, które tworzą prawdziwy klimat tego miasta.
Swoją przygodę możecie zacząć od zjedzenia obiadu w najstarszej restauracji świata. Niepozorna knajpka Sobrino de Botín działa w tym samym miejscu nieprzerwanie od 1725 roku. Nawet sam Ernest Hemingway spędzał w niej długie godziny…
Kawałek dalej, w środku miejskiego parku, czeka kolejna niespodzianka w postaci prawdziwej, liczącej ponad 2200 lat egipskiej świątyni Debod. Rząd Egiptu podarował ją Hiszpanii w latach 60., a dziś jest to ulubione miejsce mieszkańców na oglądanie zachodu słońca.
Madryt potrafi zaskakiwać na każdym kroku, nawet pod ziemią. Na stacji metra Paco de Lucía zamiast zwykłych kafelków zobaczycie gigantyczny, 300-metrowy mural stworzony przez znanych artystów street artu. Warto też odwiedzić nieczynną stację Chamberí, która zachowała swój wygląd z 1919 roku. Schodząc pod ziemię, oglądasz historyczny Madryt i dawne reklamy z ceramiki.
Niezwykłym miejscem jest też główny dworzec kolejowy Atocha, w którego wnętrzu wyrosła potężna palmiarnia z tysiącem egzotycznych roślin i małymi stawami pełnych żółwi.
Jeśli po spacerze zgłodniejecie, możecie poszukać niepozornych drzwi Klasztoru Corpus Christi, gdzie zakonnice klauzurowe pieką tradycyjne ciasteczka. Ponieważ złożyły śluby zamknięcia, zamówienie składa się przy drewnianym obrotowym okienku, a płatność i słodkości wymienia się całkowicie bez widzenia twarzy ekspedientki.
Jeśli chcecie chwilę odpocząć, warto wejść na dach Círculo de Bellas Artes. To idealne miejsce na chwilę relaksu i podziwianie widoku na miasto i charakterystyczny budynek Edificio Metrópolis.
Na koniec warto zajrzeć do Królewskiego Ogrodu Botanicznego. Obok ładnych roślin i kwiatów można tam zobaczyć specjalną część z trującymi gatunkami, z których przez wieki tworzono trucizny.
Madryczycy nie bez powodu powtarzają swoje ulubione powiedzenie: „De Madrid al cielo”, czyli z Madrytu już tylko do nieba. Gdy poznasz te ukryte miejsca, szybko zrozumiesz dlaczego 😉